- Sorki, że wszedłem, ale pukałem i byłaś w łazience. - powiedział speszony.
- Nie no spoko. - rzekłam biorąc telefon z torby. Jacob dzwonił.
- Gotowa ? - zapytał Jake.
- Tak, jasne. Już mniej więcej wiem gdzie jest pokój wspólny, poczekasz tam na mnie ? Muszę oddzwonić.
- Nie ma sprawy. - odpowiedział i wyszedł.
Zadzwoniłam do Jacob'a.
- Halo ? - powiedział cieniutki głosik.
- Hej Mała. Tu Lucy, jest Jacob?
- Ohh cześć. Już Ci go daję. - odpowiedziała. Usłyszałam że go woła.
- Tak ? - zapytał już męski głos.
- No hej. Dzwoniłeś.
- No dzwoniłem dzwoniłem. Musimy pogadać.
- O czym ?
- Ty wiesz o czym. - powiedział poważnie. Poczułam się dziwnie. Wiedziałam że o Max'ie.
- Dzisiaj nie dam rady. Jutro wieczorem w pół do 8. Wpadnij do parku.
- Ok. Na razie. - powiedział i się rozłączył. Czyżby się dowiedział, że Max bierze? Albo brał.. Cholera muszę do niego zadzwonić. Mam złe przeczucie. Wybrałam jego numer i po trzech sygnałach odebrał.
- Max? Skarbie gdzie jesteś?
- Ccco ? Aahahahha . Weeeś wyjdźź ... Ahahaha .. Ja pierdoleee .. Rob ? Daj kieliszek.
- Kurwa gdzie Ty jesteś ?! - krzyknęłam.
- W dupieeeee .. - i się rozłączył. Stałam jak wryta. Nie wiedziałam co robić. Wzięłam bluzę i wyleciałam z pokoju. Wpadłam do pokoju wspólnego.
- Jake nici z lekcji. Logi bierz samochód. - powiedziałam uspokajając oddech.
- Ale co się stało ? - każdy pytał widząc mnie wystraszoną.
- W pracy jestem. - powiedział Logi podchodząc do mnie.
- Błagam Cię, to jest sprawa życia lub śmierci.
- Dobra, chodź jedziemy. - rzekł chłopak biorąc mnie za rękę.
- W samochodzie mi wszystko opowiesz. BMW ? - dodał pytając.
Skinęłam głową z burzą myśli na sekundą.
no i jest kolejny.
hehe potrzymam was tak troszkę w niepewności.
nie wiem czy ktoś to wgl czytaa..
mówcie coś ^ ^
;** <3 <3

jaa czytam ! haha czemu w tym momencie ???
OdpowiedzUsuńopowiadanie zajebiste ;DD ale ciuut krótkie rozdziały.. ;p ;*
ja też czytam, no nie trzymaj nas w takiej niepewności! :*
OdpowiedzUsuń